* Madeleine*
-Medy… wstawaj. RUSZAJ TĄ DUPĘ! Przez ciebie znowu spóźnimy się na
zajęcia!
- Uspokój się! Nie spóźnimy się. Mamy jeszcze sporo czasu. -
powiedziałam. Szybko wstałam i poszłam do łazienki ubrać się. Nie cierpię tych
akademikowych łazienek, są strasznie małe i niewygodne. No, ale cóż…. takie są
uroki życia w szkole z internatem.
-Długo jeszcze!?- usłyszałam nawoływanie Holly, więc szybko wybiegłam z
łazienki i krzyknęłam:
-Pali się, czy co ?
-Nie, ale za 5 minut dzwonek na lekcję!
- Co! Czemu nie mówiłaś wcześniej?
- Nie mam czasu na kłótnie, zagęszczaj ruchy !
O Jezu! Ale ona jest nerwowa. Przecież spieszę się, jak tylko mogę.
*szkoła*
Na szczęście zdążyłyśmy przed dzwonkiem. Mamy farta, bo jak dyrek by się skapnął
to obydwie by nas udupił po lekcjach. Może
trochę histeryzuje ale skoro to jest szkoła prywatna to krzesła powinny
być trochę wygodniejsze. Po każdej lekcji strasznie boli mnie dupa, zaczynam ją
wtedy panicznie dotykać i mam wrażenie że wszyscy to widzą.
-Dzień dobry młodzieży.
- Dzieeeeń-doooo-bryy.
Hmmmm… Tak jakoś dziwnie jest w tej klasie, jak by było więcej osób.
Pewnie mi się tylko wydaje.
-Na początek sprawdzimy listę obecności:
…Madeleine
- Jestem !
- …….. Holly
- Obecna!
-…………….……….Liam
- Obecny.
- ……. . Jak już pewnie wszyscy zauważyliście,
do naszej klasy doszedł nowy uczeń, Liam. Mam nadzieją, że powitacie go z
otwartymi ramionami.
Co ?! Kto doszedł? Al. Jakim cudem. To jest niemożliwe. Co on tutaj robi…
___________________________________________________________
Mam nadzieję, że spodobał wam się 1. rozdział. Liczę na komentarze i niedługo dodam 2. rozdział :D See You Later ♥


